Strategie energetyczne: Rosja i Unia
Czego możemy oczekiwać od Unii Europejskiej?
Czego możemy spodziewać się od Rosji?
Czego chcielibyśmy spodziewać się od stron rozmowy? Dialogu lub prób ogrania partnera. Czego możemy spodziewać się w rozmowie Unii z Rosją? Dialogu? Nie, zupełnie nie! Unia nie jest partnerem dla istotnych spraw w Europie. Partnerem są Niemcy, Włochy, Francja i kilka mniejszych krajów. Ale partnerem nie jest „drobnica” europejska, która jest ogrywana aż miło. I dlatego Rosja za wszelką cenę nie chce rozmawiać z Unią. Rosja nie akceptuje Karty Energetycznej, nie chroni inwestycji w sferze energetycznej w całości a jedynie inwestycje poszczególnych krajów. Debaty o strategiach pokazały jak bardzo różne są interesy, chociaż może nawet nie różne a jak bardzo chce się wygrać różnymi metodami najlepsze pozycje przetargowe, osiągnąć jak najwyższy zysk.
Unia chciałaby konstruktywnego dialogu z Rosją a nie ciągłej rozmowy o Rosji. Ale, w tym największy jest ambaras …
Co robi Unia wewnątrz – zmienia efektywność wykorzystania energii, wprowadza nowe technologie, energie odnawialne etc. Poszukuje nowych źródeł gazu i wykorzystuje nowe metody poszukiwania gazu, którego w Europie jest dużo – dużo niekonwencjonalnych źródeł gazu.
Teraz albo nie wiadomo kiedy i jak! Oto polityka Rosji wobec Europy. Dlaczego buduje się takie drogie nowe gazociągi – bo Gazprom buduje amunicje na wojnę. Gazporm i Rosja to to samo., a wręcz MSZ Rosji to Gazporm.
Gazprom chce kontrolować wszystkie szlaki przesyłu, dlatego dąży do przejęcia lub zastąpienia szlaków przez Ukrainę. A przy okazji udowodnić, że Ukraina to państwo które nigdy się wpełni nie zrealizowało, taki ciągle upadający niewypał. Kiedyś trzeba będzie z nim skończyć, ale pewnikiem wówczas kiedy sam o to poprosi…
Ważną konkluzją dla nas jest to, że kończy się era taniego gazu dla Europy, zaczyna się era gazu drogiego. To teza Putina, którą przypomniał ktoś z rosyjskich ekspertów podczas Forum Energetycznego w Budapeszcie. Oczywiście trzeba będzie zapłacić za nowe gazociągi, budowane za ogromne pieniądze europejskich konsumentów, plus odsetki dla banków i marże dla ekspertów. Szykują się nam nowe wydatki… Oczywiście najmniej zapłaci za to Rosja.
Faktem jest że Rosja jest uzależniona od gazociągu tak samo jak i Europa. Rosja – nie ma alternatywy. Tylko Europa ma pieniądze żeby płacić za gaz. Chiny mają również, ale to zbyt niebezpieczne aby wspierać je w ekspansji gospodarczej. Europa ma swoje prawa i tradycje i dlatego Rosji jest bliżej do Europy. Ale wbrew temu co się sądzi, Rosja nie jest zainteresowana w zwiększeniu eksportu gazu do Europy. Chce jednak zdecydowanie zmienic szlaki tranzytu. I to jest realny cel warty wielu również niepopularnych działań. Żeby zwiększać wydobycie potrzebne są bardzo drogie inwestycje. Rosja chce zmniejszyć zależność gospodarki od eksportu nośników z 30% dzisiaj do ok. 18% w 2020 roku. Rosja powinna rozwijac się bardziej w sferze wysokich technologii.
Rosja nie zrezygnuje ze swojej agresywnej polityki energetycznej. Rosja nie akceptuje karty energetycznej, która ma bronić interesy konsumenta. Pozycja Rosji jest zupełnie inna – trzeba również bronić interesów dostawcy. Tworzy się nowy system euro-azjatycki system energetyczny. Związki Rosji z Europą, Chinami, Chin z Azją Centralną, z Bliskim Wschodem, Indią. Tworzy to gigantyczny rynek współzależny od siebie ale i konkurencyjny.
Trzeba budować Międzynarodowe Forum Energetyczne, które podejmie wezwania wynikające z nowej sytuacji. Czy mamy się zatem bać? Chyba raczej wobec lisa używać taktyki lisa, wobec byka – taktyki byka. Ale bezsprzecznie musimy uświadomić sobie, że w rozmowie Rosja-Unia nie chodzi o dialog. Tu chodzi o interesy, o pieniądze, i to ogromne i na długo.



Niemieckie pieniądze, to nasze pieniądze:)
Reszta, to kwestie techniczne, w sam raz dla polityków.
Rosjanie jeszcze tego nie wiedzą, a jak się dowiedzą, to i tak nie zrozumieją. I to dopiero będzie niespodzianka!
I co oni z tym fantem zrobią???